Genua (po włosku Genova -czyt. Dżenowa). To pierwsze włoskie miasto położone nad morzem, do którego dotarliśmy w czasie naszej pierwszej podróży do Włoch. Do miasta dotarliśmy autostradą A7 z Mediolanu, autostopem. Genua jest stolicą Ligurii i największym włoskim portem morskim. Plaże są tutaj skaliste i w większości są to
Blog o podróżowaniu do Włoch i po Włoszech. Dowiesz się jak dojechać do Włoch tanio i wygodnie, jak poruszać się między włoskimi miastami, a także jak działa komunikacja miejska w Mediolanie, Rzymie i innych miastach. Znajdziesz tu opisy najważniejszych atrakcji turystycznych, od Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie, po odległe zakątki południowych Włoch. Zapraszam do poczytania.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Autostop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Autostop. Pokaż wszystkie posty
Bergamo, na szybko prosto z samolotu

Latem 2008 roku udaliśmy się do naszą pierwszą wyprawę do Włoch. Lot do słonecznej Italii zapewnił Wizzair, niedrogo i ze stolicy. Miękkie lądowanie odbyło się w Bergamo. Generalnie do Bergamo bardzo łatwo trafić tani lot z Polski, swoją bazę ma tam chyba najtańsza linia lotnicza jaką jest Ryanair. Z lotniska miejskim autobusem dostaliśmy się do centrum (jak to lotnisko, położone jest na obrzeżach) i ruszyliśmy w miasto. Zwiedziliśmy zdecydowanie wartą uwagi
Nie tylko Krzywa Wieża

Z Mediolanu dotarliśmy do Genui, obejrzeliśmy my miasto, wpadliśmy na plażę a z Genui i ruszyliśmy dalej, autostradą A12 do Pizy (my oczywiście "na stopa" natomiast trasę tą można pokonać również koleją). Piza to oczywiście pozycja obowiązkowa. Poza sławną na cały świat Krzywą Wieżą, warto zobaczyć całe, rozległe stare miasto.
Werona

Z południa Włoch w jedną noc znaleźliśmy się z powrotem na północy (1000km na stopa w jakieś 17 godzin, z przystankami, ale to temat na oddzielna historię). Z pierwszej stacji benzynowej za Mediolanem (autostrada A4), po śniadaniu, ruszyliśmy na wschód.Po niedługim czasie znaleźliśmy się w Weronie. Miasto jest niesamowite, położone na wzgórzach, bardzo piękne. Logo bloga to zdjęcie zrobione w Weronie. Za tym pałacem mieści się kemping. No właśnie, wszystko pięknie, ale ten kemping jest położony na szczycie wzgórza, ja nie wiem kto to wymyślił. Sam kemping bardzo sympatyczny, prowadzony przez młodych ludzi, zapewnia piękną panoramę zaraz po wyjściu z namiotu, w końcu jesteśmy na wzgórzu:). W mieście mnóstwo zabytków, piękne uliczki. Jest oczywiście, bardzo oblegany, balkon Romea i Julii. A na zdjęciu zamek, czy raczej most Scaligerich na Adydze prowadzący do Castelvecchio. W Weronie zatrzymaliśmy się na 3 noce, z czego jeden dzień poświęciliśmy na wypad do odległej o około 80km Padwy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)